Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
USAGIOffline
Temat postu: Re: MFF Era Nowe Horyzonty (27.07 - 02.08)  PostWysłany: 05-01-2010 - 17:28
Młodsza elita forum
Młodsza elita forum


Dołączył/a: 08-09-2005



Status: Offline
Wrota do piekieł

Szczerze mówiąc to horrorów ne oglądam i ne przepadam ;p Ten ne był jakiś wybitny. Bardzo przewidywalny, bo i trudno zrobić w horrorze coś nowego szczerze mówiąc. Taki sobie, więcej było obrzydliwych scen z pluciem i robakami niż strasznych p; Do kina ne polecam [; Na kompie jak ktoś ne ma co oglądać.

_________________
Raju we śnie poszukując...
USAGI
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
RaulOffline
Temat postu: Re: MFF Era Nowe Horyzonty (27.07 - 02.08)  PostWysłany: 19-01-2010 - 13:44
Admin Forum
Admin Forum


Dołączył/a: 05-01-2002



Status: Offline
Mike wywolal temat Avatara.
Film mi sie podobal, choc ze wzgledu na bardzo pozytywne komentarze moje oczekiwania byly zbyt wysokie.
Film oglada sie przyjemnie, choc odnioslem wrazenie ze lepszymi aktorami byli 'Navi'. Scenariusz nie 'kopie po tylku', skojarzenia z Pocahontas jak najbardziej na miejscu.
Muzyka na tyle wtapia sie w film, budujac atmosfere, ze nie zwraca sie na nia swiadomej uwagi (mi to odpowiada). Polecam, chocby aby samemu sie przekonac.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MikeOffline
Temat postu: Re: MFF Era Nowe Horyzonty (27.07 - 02.08)  PostWysłany: 19-01-2010 - 19:46
Elita forum
Elita forum


Dołączył/a: 07-01-2005



Status: Offline
Ja z kolei poszedlem zupelnie w ciemno. Wiedzialem tylko, ze to film animowany komputerowo.

Film jest rewelacyjny - skladaja sie na to przelomowe, tworzace zupelnie nowa jakosc efekty specjalne, swietnie napisany i trzymajacy w napieciu scenariusz, blyskotliwe dialogi, swietni aktorzy.

Jest on tez - w nieuniknionych granicach narzuconych przez krotki czas i wizualna forme przekazu - inteligentny, a nawet intelektualnie kontrowersyjny, prowokujacy. To nie tylko ekologiczna gadka-szmatka, rowniez zaproszenie do glebszego przemyslenia innych tematow.

Nie sadze, by film byl prosta laurka dla niebieskich kotow i paszkwilem na zachlanne ludzkie malpy. Wrecz przeciwnie.
W filmie wyraznie widac, ze obie rasy postepuja wobec siebie nawzajem podobnie - w przekonaniu o swej wyzszosci nie chca sie niczego uczyc od tej drugiej. Jesli juz, to to wlasnie ludzie wychodza do Navi. To ludzie wysylaja swych naukowcow do Navi, by sie od nich czegos dowiedziec, nie odwrotnie. Navi zadnych awatarow nie stworzyli.

Idzmy dalej. Gdy wybucha wojna, okrucienstwo obu stron jest podobne - kazda ze stron walczy najmocniej, jak potrafi. Jako Matka Teresa nowej epoki, Quartitch od ludzi jest wart tak samo niewiele, jak Tsutey od Navi. Sa tez przejawy litosci z obu stron - ludzie najpierw usiluja ostrzec Navi (to tamci odmawiaja rozmow), potem tylko wyplaszaja ich gazem, dopiero w trzeciej kolejnosci dochodzi do walki na ostro. Navi z kolei pozwalaja pokonanym ludziom opuscic planete i nie masakruja jencow.

Kazda ze stron walczy o przezycie swoje i swojej cywilizacji, dlatego nie uwazam, ze Navi mieli jakas wielka moralna przewage nad ludzmi, zaden moment filmu nie sugeruje zreszta, ze uwazaja, ze ja maja. Walke wygral po prostu silniejszy. Dopowiadajac ciag dalszy historii, chyba nikt nie watpi, ze ludzie na Pandore wroca, i to szybciutko.

W kazdym razie, darujmy moze sobie porowanania do Pocahontas, bo to jakby mowic, ze Titanic i Das Boot to podobne filmy, bo gina w nich marynarze na Atlantyku.

_________________
Smile or Die!
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
USAGIOffline
Temat postu: Re: MFF Era Nowe Horyzonty (27.07 - 02.08)  PostWysłany: 20-01-2010 - 01:04
Młodsza elita forum
Młodsza elita forum


Dołączył/a: 08-09-2005



Status: Offline
Daybreakers dziś widziałam.
Film w sumie dość nowy pod względem treści ;P
Bo sama produkcja tak naprawdę pochodzi z roku 2008, co widać w napisach końcowych (na których nikt poza takimi burakami jak ja ne zostaje ;P).
Nowy gdyż szczerze to jeszcze chyba ne widziałam filmu o takiej treści, albo bardzo podobnej. Pod koniec zamienia się trochę w film o zombie... I widać ,ze furtka do następnej części pozostaje otwarta... Ale sam film jest OK. No są pewne standardy filmowe odnośnie treści... Ale to można wybaczyć.
Polecam szczerze, bo ciekawe rozwiązania dla problemu przedstawionego zastosowali.

_________________
Raju we śnie poszukując...
USAGI
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
elberethOffline
Temat postu:   PostWysłany: 27-01-2010 - 15:45
Czytelnik
Czytelnik


Dołączył/a: 23-11-2007



Status: Offline
A oto co się dzieje, jak ktoś traktuje kino śmiertelnie poważnie:
http://film.wp.pl/idGallery,6000,idPhoto,221043,galeria.html?ticaid=19898 Rolling Eyes
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MikeOffline
Temat postu:   PostWysłany: 31-01-2010 - 15:47
Elita forum
Elita forum


Dołączył/a: 07-01-2005



Status: Offline
Sherlock Holmes - film mial wspaniale tralery, wiele wiec sobie po nim obiecywalem. Tymczasem film okazal sie mocny, ale nie rzucal na kolana.

Na plus zapisuje tu blyskotliwe dialogi i z reguly swietnie prowadzona akcje, dzieki czemu film angazuje i doskonale bawi. Badzo dobrze odtworzone sa tez plenery Londynu 2 polowy XIX w.

Jednakze sa tez minusy. Mnie osobiscie najbardziej uderzylo slabe zarysowanie, czy raczej slabe skontrastowanie postaci bohaterow. Holmes jest podobny do Watsona - wlasciwie we wszystkim poza ubiorem. Obaj swietnie sie bija, obaj strzelaja, obaj mowia i zachowuja sie podobnie. Wielka slaboscia scenariusza jest to, ze na sile obu bohaterom dano po kobiecie, w dodatku obie sa do siebie podobne. Przez to bohaterowie jeszcze bardziej sie spajaja. Ich wzajemna relacja jest tez uderzajaco podobna do relacji doktorow House'a i Wilsona z wiadomego serialu. Ergo, wyszedl na swoj sposob taki "Sherlock House i dr. Wilson".

Mimo swietnych dialogow, sam scenariusz jest moim zdaniem rozwlekly i niezwarty. Film niemal stoi na krawedzi rozpadu na zbior niezaleznych skeczy, ktore sklejane sa przez rezysera na sile i w duzej desperacji. Rozczarowaniem dla mnie bylo tez bardzo slabe zakonczenie. Z wielka szkoda dla siebie, film oszczedzal wszystkie wyjasnienia na sam koniec - zalew niewyjasnionych zagadek zaczynal wiec w toku filmu nudzic widza, a ich lawinowe wyjasnienie zwyklym, przydlugim monologiem na samym koncu bylo po prostu nudne. Co wiecej, scenariusz na samym koncu skupia sie niemal wylacznie na reklamie i trailerowaniu wlasnego sequela, przez co koncowka filmu wypada po prostu zalosnie. Bardzo szkoda.

Reasmujac, polecam, ale tak jakos... na pol gwizdka. : )

_________________
Smile or Die!
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MikeOffline
Temat postu:   PostWysłany: 19-04-2010 - 13:16
Elita forum
Elita forum


Dołączył/a: 07-01-2005



Status: Offline
Chcialem cichcem wylamac sie z zaloby narodowej, a tu nic z tego, zalosc dopadla i mnie... Skoczylem na nocny seans "Starcia Tytanow" 3D, i tak rozczarowany juz dawno nie bylem. Film ledwo trzyma sie kupy. Scenariusz pisaly chyba przedszkolaki! Postacie sa plaskie, jak stol, pomysl na akcje jest absolutnie banalny i stuprocentowo przewidywalny, nudny i na sile wcisniety watek romansowy wywoluje wycie wilkow do ksiezyca, a postacie greckich bogow projektowali chyba jezuici, chcac ich calkowicie osmieszyc. Hades wyglada jak gitarzysta Behemotha, a Zeus jak Swiety Mikolaj, tyle, ze w bieli. Apollo wyszedl zas na chwile z najtanszego gay-baru w Los Angeles. Po prostu smieszne! Znajomosc mitow tez szwankowala - tytulem przykladu, w filmie Meduza zamieniala w kamien rowniez przedmioty martwe. No i Perseusz odrzucajacy Andromede, by poromansowac z Io?! Pleeeeaaaaase!

Film broni sie jedynie efektami specjalnymi, ale wszystkie najlepsze sceny sa pokazane w trailerze, w tym calosc sceny z Krakenem, ktory pojawia sie na ekranie tylko na kilkanascie sekund, by zaraz umrzec w sposob zaskakujaco zalosny. Wychodzi z wody, raz sobie ryczy, i od razu umiera.

Reasumujac - nie polecam, zwlaszcza jako pomysl na wydanie 30 zeta.

_________________
Smile or Die!
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MagnusOffline
Temat postu:   PostWysłany: 19-04-2010 - 14:37
Moderator
Moderator


Dołączył/a: 21-10-2002



Status: Offline
Mike napisał/a:
Chcialem cichcem wylamac sie z zaloby narodowej, a tu nic z tego, zalosc dopadla i mnie...


Widze że nie tylko ja z Magdą szukalismy wrażeń w żałobę Wink

Cytat:
Skoczylem na nocny seans "Starcia Tytanow" 3D,


Współczucia - 2D było/jest lepszym rozwiązaniem

Cytat:
i tak rozczarowany juz dawno nie bylem.


Bo byłeś na wersji 3D Wink

Cytat:
Film ledwo trzyma sie kupy. Scenariusz pisaly chyba przedszkolaki! Postacie sa plaskie, jak stol, pomysl na akcje jest absolutnie banalny i stuprocentowo przewidywalny, nudny i na sile wcisniety watek romansowy wywoluje wycie wilkow do ksiezyca, a postacie greckich bogow projektowali chyba jezuici, chcac ich calkowicie osmieszyc.


Film nie jest nowy. To tylko odgrzewany kotlet z dawnych czasów. Idąc na ten film nie spodziewałem się górnolotności w sprawie filmu z lat chyba 80-tych. Dodam że mając to na uwadze nie popełniłem błędu wybrania się na wersje 3D.


Cytat:
Hades wyglada jak gitarzysta Behemotha, a Zeus jak Swiety Mikolaj, tyle, ze w bieli. Apollo wyszedl zas na chwile z najtanszego gay-baru w Los Angeles. Po prostu smieszne!


Co do tych mrocznych postaci to fajnie wyszły, jak dla mnie genialny był Haron ze swoją łodzią Very Happy Reszta jakoś tak jednak dziwacznie wyglądała

Cytat:
Znajomosc mitow tez szwankowala - tytulem przykladu, w filmie Meduza zamieniala w kamien rowniez przedmioty martwe. No i Perseusz odrzucajacy Andromede, by poromansowac z Io?! Pleeeeaaaaase!


Mitów tam ogółem nie było... nie codziennie się dzieje by ktoś nagle stawał się z dziatka ojcem. Co do meduzy to bardziej błąd stylistyczny niż "niemitologiczny" w sumie nie kojarze filmu gdzie tylko człowiek się przemieniał w kamień. W filmieraziło to że pozamieniali pokolenia oraz co najważniejsze w filmie nie ma Tytanów! Przynajmniej jeżeli coś się opiera na mitach to niech terminologia zostanie i linie pokolenia.

Cytat:

Film broni sie jedynie efektami specjalnymi, ale wszystkie najlepsze sceny sa pokazane w trailerze, w tym calosc sceny z Krakenem, ktory pojawia sie na ekranie tylko na kilkanascie sekund, by zaraz umrzec w sposob zaskakujaco zalosny. Wychodzi z wody, raz sobie ryczy, i od razu umiera.


No się zgodzę że mógł trochę więcej porozwalać miasto. Mogli też dodać jakieś mięso armatnie co by było wprowadzeniem do krakena z którego zrobili trochę takiego "obcego" z pyska.

Cytat:

Reasumujac - nie polecam, zwlaszcza jako pomysl na wydanie 30 zeta.


A ja powiem że polecam ale tylko 2D na tanich biletach z dużo ilością popcornu i coli Very Happy

Jednak jeżeli ktoś woli Rzymian od Greków to jednak zgranie serialu "Spartakus Blood and Sand" będzie lepszym rozwiązaniem bo cene z biletów przeznaczamy na pizze i podziwiamy genialny serial Very Happy


------------


Oglądał ktoś "jak wytresować smoka" ? POLECAM bo jest przezabawnym filmem animowanym Very Happy

_________________
Mój "mały" internetowy spis komiksów
My DA
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
VegOffline
Temat postu:   PostWysłany: 25-04-2010 - 03:26
Elita forum
Elita forum


Dołączył/a: 25-01-2003



Status: Offline
Jako iż ostatnio oglądam więcej filmów niż bym chciała, czemu by się nie wypowiedzieć ;)

Jak wytresować smoka - świetne. Słodkie (ale nie przesłodzone), zabawne (przy czym niektóre dowcipy mają ten powiew świeżości, którego próżno szukać w 8-ej odsłonie Shreka ;), ładnie zrobione, kilka elementów odbiega od typowej rodzinnej produkcji, co jest bardzo miłym zaskoczeniem. Jak dla mnie jeden z lepszych filmów ostatnich kilku tygodni. Nie wiem jak się ma 2d do 3d, bo film NIESTETY widziałam w marnym 3d (białostockiemu heliosowi mówię nie, przyrzekłam sobie że jak na 3d to tylko do Imaxa).

Ninja Assassin - osobiście nie polecam, ziewałam równo. Fabuła tandetna, ale może jak ktoś lubi sceny walki w tym stylu i nieśmiertelnego głównego bohatera...

Jennifer's Body - mimo niskich ocen na IMDB skusiłam się (w końcu to prawie horror, a ciągle szukam czegoś co przestraszy mnie jak pierwsza część The Descent) i uważam że film zasłużył na więcej niż marne 5.3. Owszem, jest to thrillero-horror skierowany do młodzieży, ale w swojej wymowie był... "dziwny" i tym samym zaskakująco oryginalny jak na ten gatunek. Strachu może nie było, ale muzyka niezła :)

Shutter Island - zdecydowanie polecam. Za dużo napisać nie mogę coby nie zdradzić fabuły, jednakże tematyka wzbudza ciarki, film trzyma w napięciu. Może odrobinę przewidywalny chwilami, ale przestraszyć się w kilku momentach można, a i ożywiona dyskusja po filmie murowana. Bardzo dobrze dobrana muzyka, przypomina mi stare horrory z lat 80' :) Dla muzyki warto iść do kina by ją dobrze "poczuć", miałam wrażenie że co poniektórym ludziom popcorn w gardle staje przy mocniejszych akordach ;) Minus który mnie wręcz ugryzł podczas oglądania - mówią o Dachau, pokazują Auschwitz-Birkenau. Mogli się bardziej przyłożyć...

_________________
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MikeOffline
Temat postu:   PostWysłany: 27-04-2010 - 11:10
Elita forum
Elita forum


Dołączył/a: 07-01-2005



Status: Offline
Cytat:
Współczucia - 2D było/jest lepszym rozwiązaniem


Od mieszania gorzka herbata nie robi sie slodsza. Jesli scenariusz jest skopany, a wlasciwie jesli w ogole go nie ma, to chocby zmienic 3D na 2D, to co to pomoze scenariuszowi?! O.o

Cytat:
"Film nie jest nowy. To tylko odgrzewany kotlet z dawnych czasów"


No, zgoda, ale zarabista amer-Godzilla z 1999 r. tez byla remakem filmow z lat 50-tych, Zolnierze kosmosu to ekranizacja ksiazki pisanej zaraz po wojnie swiatowej, a Star Trek Nemesis to film oparty na fiolmowej idei z lat 60-tych. Starosc pomyslu nie jest zadnym wytlumaczeniem zalosnosi filmu. : (

Cytat:
Shutter Island - zdecydowanie polecam


Zgadzam sie, choc koniec nie podobal mi sie. Wolalbym, by to bohater mial racje, a nie jego lekarze. : )

Cytat:
mówią o Dachau, pokazują Auschwitz-Birkenau


True, aczkolwiek pokazywany napis nad brama byl i tu, i tam.
Wiecej na temat flashbackow:
http://furtherglory.wordpress.com/2010/02/20/shutter-island-dachau-flashbacks/

_________________
Smile or Die!
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MagnusOffline
Temat postu:   PostWysłany: 27-04-2010 - 13:40
Moderator
Moderator


Dołączył/a: 21-10-2002



Status: Offline
Cytat:
No, zgoda, ale zarabista amer-Godzilla z 1999 r. tez byla remakem filmow z lat 50-tych, Zolnierze kosmosu to ekranizacja ksiazki pisanej zaraz po wojnie swiatowej, a Star Trek Nemesis to film oparty na fiolmowej idei z lat 60-tych. Starosc pomyslu nie jest zadnym wytlumaczeniem zalosnosi filmu. : (


Amer-godzilla to raczej film na motywach filmu niż remake... równie dobrze mógł się nazywać "dinozaur w mieście" i nic by to nie zmieniło.
Żołnierze z kosmosu - mówimy o remakeach filmów a nie ekranizacji książek. Tu chodzi porównanie film->film a nie książka->film
Star trek Nemesis jest oparty na serialu z lat 90 a nie 60, co innego najnowszy star trek który jest w zasadzie kolejnym filmem z serii opartym na restarcie TOS'a (coś jak to zrobi Marvel gdy restartuje serie - jest to ułożone w miejscu i czasie a nie całkiem osobną kwestią)

Cytat:
Od mieszania gorzka herbata nie robi sie slodsza. Jesli scenariusz jest skopany, a wlasciwie jesli w ogole go nie ma, to chocby zmienic 3D na 2D, to co to pomoze scenariuszowi?! O.o


Scenariuszowi nic nie pomoże. Jednak co innego gdy płacisz za coś 15zł a co innego 30zł... Jeżeli wiesz że zapłaciłeś dwa razy więcej by pooglądać pustynie w 3D wiedząc że mogłeś mieć niemal to samo za pół ceny.
Wolę pooglądać dwa kiepskie filmy w 2D niż jeden z nich w 3D. Jednak tutaj to rodzi się temat 2D vs 3D...


Jeżeli chodzi o inne filmy to:

"Nostalgia anioła" - bardzo dobry kryminał moim zdaniem. W zasadzie to trudny psychologiczny kryminał który trzyma w napięciu. Mnie się spodobał choć szedłem myśląc że to trochę inaczej będzie pokazane. Dobra alternatywa dla nazwijmy to "komercyjnych produkcji skazanych na sukces"

"Alicja w krainie czarów" - poszedłem na wersję dubbingowaną z WieEEElką obawą i zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Nie oglądałem ogryginalno językowej wersji jednak polska była genialna. Słowotwórstwo, wykorzystywanie trudniejszych bądź mniej używanych słów było cudownym rozwiązaniem.

Dopuściłem się też poogladania 2 części sagi zmierzchu... powiem tylko.... LITOŚCI!! jakie to nudne i głupie... Stwierdzam że napewno nie byłem targetem docelowym owej produkcji. Mamy niby film o wampirach a erotyzmu zero, krwii zero (tylko zabrudzenia rodem z shaun of the dead typu "masz tu czerwone"), w dodatku wampiry które są likantropami, wilkołaki które są w zasadzie zmiennokształtnymi a nie wilkołakami, i w dodatku cały czas przynudzają. Jednak powiedziałem że się nie dam i zobaczę może odnajdę to czym się ludzie zachwycają - no i nie udało się odnaleźć... trailer 3 części pokazuje więcej akcji (choć penie będzie to jedyna akcja bo wszędzie jest to samo tło - czyli ta sama scena)



Z nowości to zobaczyłbym "kick-ass". Może być naprawdę dobra ekranizacja gdyż pomysł banalny ale chyba tylko raz robiono podejście w tym temacie (nieudane). Komiksu na którego podstawie to powstało nie czytałem jednak chciałem zacząć od filmu.

A z zapowiedzi to czekam w sumie na Prince of Persja gdyż zapowiada się pierwszy film na podstawie gry który przebije wszystkie poprzednie na podstawie innych gier

_________________
Mój "mały" internetowy spis komiksów
My DA
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
VegOffline
Temat postu:   PostWysłany: 28-04-2010 - 02:57
Elita forum
Elita forum


Dołączył/a: 25-01-2003



Status: Offline
Mike napisał/a:
Zgadzam sie, choc koniec nie podobal mi sie. Wolalbym, by to bohater mial racje, a nie jego lekarze. : )


Ciiiiiiicho. Koniec można było interpretować na różne sposoby... W sumie obydwie opcje można było uznać za prawdopobodne :) Moim zdaniem to bohater miał rację, a że wybrał taki a nie inny los...

Mike napisał/a:
True, aczkolwiek pokazywany napis nad brama byl i tu, i tam.


Yup, jednakże w trochę innej 'wersji graficznej', że się tak wyrażę.

A co do filmów o których mówił Magnus... :)

Lovely Bones (Nostalgia anioła) - moim zdaniem film z niewykorzystanym potencjałem. Gdzieś tak do połowy owszem, trzymał w napięciu, lecz później... Zalatywał lekko nudą i przewidywalnością. Zdecydowanie brakowało mocniejszego nakreślenia głównej bohaterki.

Alicja w krainie czarów - byłam w Imaxie na 3D, choć powiem szczerze że słabiutko z jakością, większość szybkich scen potwornie rozmazana :< Film zawiódł mnie na całej linii. Wyeksponowanie Deppa jako Szalonego Kapelusznika moim zdaniem było całkowita klapą, jako iż na dobrą sprawę on NIC w filmie ciekawego nie robił, poza faktem że był, wyglądał i gadał bez sensu. Kraina... Brak jej było tej "magii" której oczekiwałam. Dialogi średnie. Królowa Kier była bardziej komiczna niż straszna i okrutna, a ostatecznie zrobiło mi się jej po prostu żal. Odniosłam wrażenie że twórcy nie wiedzieli, czy w końcu robią "doroślejszą" Alicję dla starszych widzów, czy też baśń dla dzieci - i wyszło coś ni w pięć ni w dziewięć. Film warto jednakże zobaczyć (na kompie co najwyżej :P) dla kota i bliźniaków :]

New Moon (aka 2ga część Zmierzchu :P) - a mnie pozytywnie zaskoczył :) Owszem, Meyer pisze książki dość słabe pod względem językowym (choć może to wina tłumaczenia - nie wiem, oryginału nie czytałam), lecz całkiem wciągające. Jestem przekonana iż mając te lat 15 byłabym zauroczona zarówno sagą w formie książkowej, jak i filmami. Obecnie lubię poczytać (jestem na 3cim tomie), zwłaszcza iż momentami czuję dreszczyk emocji, a do tego zdarzają się fragmenty które przyprawiają mnie o rumieńce i podczas których czuję się autentycznie jak piętnastolatka. Nie do końca jestem w stanie wyjaśnić z czego to wynika.

Wracając do filmów - pierwsza część mi się całkiem podobała, jako lekki i przyjemny film dla młodzieży, rewelacji nie było, ale na specjalne "jeżdżenie po nim" film także nie zasługiwał. Natomiast część druga była DUŻO lepsza, dużo bardziej wciągająca, z wartką akcją, niezłą muzyką i efektami specjalnymi - nawet mój facet obejrzał z aprobatą i oboje uznaliśmy film za co najmniej dobry. Mimo iż nie jesteśmy w targecie także, a wspominany wcześniej mężczyzna usnął na części pierwszej :)

_________________
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MikeOffline
Temat postu:   PostWysłany: 28-04-2010 - 19:09
Elita forum
Elita forum


Dołączył/a: 07-01-2005



Status: Offline
Cytat:
Koniec można było interpretować na różne sposoby...


Jesli jeden jedyny mozliwy jest jednoczesnie wieloma, tooo... tak, mozna bylo. : )

Cytat:
Yup, jednakże w trochę innej 'wersji graficznej', że się tak wyrażę


True. Hmmm... Moze bohater wyzwalal wiec oba obozy? ; )

Joke, joke, wiem, ze ten drugi wyzwalali Rosjanie.

Cytat:
Amer-godzilla to raczej film na motywach filmu niż remake... równie dobrze mógł się nazywać "dinozaur w mieście" i nic by to nie zmieniło.


Nic. Poza tytulem. Ale coz, moglbys nazwac Wolverina Alfredem Kwakiem, i tez by sie nic nie zmienilo. Poza tytulem. ; ) BTW, zakladam, ze czekasz z niecierpliwoscia na Iron Mana 2? Trailery wygladaja jednak... schematycznie.

Obejrzalem wczoraj francuski film "Wrog wewnetrzny". Mialem bardzo niskie oczekiwania, a tu prosze - film zaskoczyl mnie wielce pozytywnie. Nie ma zadnego, typowego dla kina europejskiego, zawodzenia czy przydlugich gadek-szmatek. Solidny film wojenny z odpowiednia, inteligentna dawka psychologii. Ddatkowym plusem jest to, ze film opowiada o wielu nieznanej i zapomnianej przez historie wojnie algierskiej. Mila odmiana po wszystkich tych Wietnamach i Irakach. Tak dobrego francuskiego filmu nie widzialem od czasow... Hmmm... W ogole nie widzialem.

_________________
Smile or Die!
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
MagnusOffline
Temat postu:   PostWysłany: 28-04-2010 - 23:59
Moderator
Moderator


Dołączył/a: 21-10-2002



Status: Offline
Cytat:
Nic. Poza tytulem. Ale coz, moglbys nazwac Wolverina Alfredem Kwakiem, i tez by sie nic nie zmienilo. Poza tytulem. ; )


Oj, nie do końca. Gdyby zmienić Rosomaka w Kwaka to oznaczało by że i nasza magiczna kaczka brała udział w projekcie Weapon X która mogła by mieć numer X24 zaraz po Luarze która okazała by się przedostatnim "klonem" Jamesa. Do tego okazało by się że nie tylko Howard jest jedyną kaczką w uniwersum Marvela. Kto wie czy owy Alfred nie przebiłby popularnością Deadpoola bądź brutalnością Sabertootha. W dodatku pojawiło by się od razu w sieci jaki gen posiada Kwak skoro został powołany do projektu... Sądzę że tytuł w tym przypadku trochę by zmienił.

"Godzille" zamieniasz na "Savage Land" i fani Marvela mają uciechę bo jedna z bestii owej ziemi wydostaje się i robi łubudubu w jednym z miast Ameryki Północnej (o ile dobrze pamietam Vancuver). Zmieniasz Tytuł na "jurassic" i masz w sumie 4 część "Parku". Zmieniamy tytuł na "T-rex" i mamy kolejny film w stylu "komodo", "boa", "pyton", "Tygrys szablozębny" czy "Frankenfisz".

Cytat:
BTW, zakladam, ze czekasz z niecierpliwoscia na Iron Mana 2? Trailery wygladaja jednak... schematycznie.


Niestety ale złe założenia... Owszem chciałbym zobaczyć ale nie koniecznie. Pierwsza część była tylko tyle że "fajna" nie była zła, nie była dobra. Za Iron manen nie za bardzo przepadam ogółem nawet od strony komiksowej. Jednak są pozytywne strony filmu. Będzie to część składowa do projektu "Avengers" i to największy plus dla którego chciałbym zobaczyć ten film. Znając życie to jak nie wyjadę w przeciagu dwóch tygodni na półroczną szkołę to skuszę się i wykorzystam bon na tańszy bilet by z ciekawości a nie niecierpliwości zobaczyć co nowego wymyślili. Choc jak wspomniałeś film będzie raczej bardzo schematyczny.




---

Cytat:
choć powiem szczerze że słabiutko z jakością, większość szybkich scen potwornie rozmazana


Szczerze mówiąc to Avatar postawił wysoko poprzeczkę jeżeli chodzi o 3D. Na chwilę obecną sądzę że filmy 3D musiały by być produkowane przez te 3 lata by wychodziły dobrze w 3D. Boję się też tego że przez Avatara powstanie dużo Crappu w 3D.

Cytat:
Film zawiódł mnie na całej linii.


Na całej... no to tutaj jestem lekko zaskoczony...

Cytat:
Wyeksponowanie Deppa jako Szalonego Kapelusznika moim zdaniem było całkowita klapą, jako iż na dobrą sprawę on NIC w filmie ciekawego nie robił, poza faktem że był, wyglądał i gadał bez sensu.


Co do Kapelusznika to hmmm.... dorobili mu trochę osobowości moim zdaniem. W dodatku gdyby nie gadał bez sensu nie był by szalony Wink jedynie March Here/Marcowy Zając mógł go pobić w nazwijmy to "szaleństwie"

Cytat:
Kraina... Brak jej było tej "magii" której oczekiwałam.


A jakiej "magii" oczekiwałaś jeżeli można wiedzieć... bardzo mnie to ciekawi. Przez jaki pryzmat chciałabyś spojrzeć na ten film. Słodkość Disneya, Mroczne schizo McGee, psychodeliczność oryginału trylogii czy może przez coś innego pośredniego. Może przez wersję Beddora który zrobił z Alicji techno-thriller lub horror jaki zaoferowało nam wydawnicto komiksowe "zenescope"?

Cytat:
Dialogi średnie


Średnie? Chodzi o dubbing czy napisy do wersji oryginalnej?

Cytat:
Królowa Kier była bardziej komiczna niż straszna i okrutna, a ostatecznie zrobiło mi się jej po prostu żal.


Ale królowa była komiczna i okrutna zarazem. Zapewne nie patrząc przez pryzmat wizji królowej, gdyby wygladała hmmm... normalnie, powiedziałabyś inaczej?

Cytat:
Odniosłam wrażenie że twórcy nie wiedzieli, czy w końcu robią "doroślejszą" Alicję dla starszych widzów, czy też baśń dla dzieci - i wyszło coś ni w pięć ni w dziewięć.


A ja sądzę że Barton wiedział co chce zrobić jednak Disney dołożył pewne ograniczenia. Jedno jest pewne ile ludzi tyle opinii. Wink


Moje zdanie jest też takie, że odbiór "Alicji" polega na tym kto jaka wiedzę posiada o owej trylogii. Kto jaką wersję wydarzeń zna. "Alicja", jest i była przedstawiana w różny sposób, ale nigdy w sposób oryginalny z książką. Zawsze trylogia była przemieszana, nigdy nie bazowano na jednej pozycji. Dodatkowo trzeba pamiętać, że to nie jest ekranizacja książki, tylko wariacja na temat "co się dalej działo". Wiadomo, że wszystko się zmienia, więc nie musiało to już wygladać tak jak przedtem.

_________________
Mój "mały" internetowy spis komiksów
My DA
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
RaulOffline
Temat postu:   PostWysłany: 19-05-2010 - 16:13
Admin Forum
Admin Forum


Dołączył/a: 05-01-2002



Status: Offline
Ogladalismy niedawno Odlot (Up), podobalo nam sie. Zaskakujacy poczatek i troche smiechu i powagi na zmiane przez caly film. Moim zdaniem zdecydowanie wart obejrzenia, polski dubbing niczego sobie.
 
 Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email  
Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:     
Skocz do:  
Wszystkie czasy w strefie GMT - 12 Godzin
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Zobacz poprzedni temat Wersja gotowa do druku Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zobacz następny temat
Powered by PNphpBB2 © 2003-2007 The PNphpBB Group
Credits